Moje codzienne zycia kawalki...
niedziela, 24 sierpnia 2008
Pojutrze

Pojutrze wyruszam w podroz do Polski - tym razem samolotem. Nie cierpie latac, choc kiedys lubilam. Na sama mysl, ze mam leciec, i ze robie to niejako z wlasnej woli, wszystko we mnie cierpnie...

Tymczasem nie tylko mam leciec we wtorek, ale potem wrocic samolotem. Malo tego - zamowilam juz bilety na luty, bo w miedzyczasie NMZ ma sie urodzic, i bede chciala Ja osobiscie poznac... mam nadzieje, ze Rodzice NMZ docenia poswiecenie...

OK, dosc trzesienia portkami (czy raczej spodnica) - na dobranoc postaram sie dodac kilka zdjec ilustrujacych poprzednia podroz (w odpowiednich watkach, oczywiscie - o ile nie sa juz zarchiwizowane)... Przy czym dodac musze, ze jakos owych zdjec moze nie jest zachwycajaca, bo robione byly komorka, ale zawsze jakis obraz dadza...

Dobranoc.

"> Protected by Copyscape Unique Content Check>>>