Moje codzienne zycia kawalki...
niedziela, 13 kwietnia 2014
Wypadek

W ubieglym tygodniu zaliczylam pierwszy w zyciu wypadek. Nie byl on z mojej winy (szesnastoletni chlopak jechal za mna i zarysowal mi scooter'em bok samochodu oraz zerwal lusterko), ale co przezylam, to moje. Nie tak dawno przeciez, i tez w okresie Swiat Wielkiej Nocy, na motorze zginal moj brat cioteczny.

I teraz ja, ktora od 1988r jezdzilam duzo, a bezwypadkowo, teraz jezdze pelna niepokoju, denerwuje sie podswiadomie w ciagu dnia i nie spie po nocach - az trudno mi uwierzyc, jak bardzo wstrzasnal mna ten wypadek. :(

"> Protected by Copyscape Unique Content Check>>>