Moje codzienne zycia kawalki...
wtorek, 22 grudnia 2009
Aha

Przypomnialo mi sie, ze zapomnialam napisac, ze od ponad miesiaca (niedlugo bedzie dwa!) mieszka u nas BOO....

poniedziałek, 21 grudnia 2009
Padlo mi...

Pisanie mi calkiem padlo. Wierzyc mi sie nie chce, ze od czasow naszych wojazy nie napisalam ani slowa. Duzo sie przeciez dzialo, bo i MMZ na dwoch trabach i gitarze grywa (ze o spiewach w katedrze w miejscu urodzenia nie wspomne!), i ja nadal pracuje gdzie pracowalam, choc tylko trzy miesiace mi zostaly i dalej nic sie nie wykluwa oprocz Mojej Pierwszej Angielskiej Firmy, ktora prace mi o dziwo zaoferowala, i gdyby nie moje finansowe potrzeby to bym sie na 100% na takie rozwiazanie pisala, bo bylaby nadzieja na 14-stke jak nic!

Tymczasem lokalny król odchodzi z roboty, i chwala Bogu za to (choc nie watpie, ze zacznie sie wydzwanianie zadaniami potem!).

W half-term'ie Cioteczka byla. :) Alez bylo przygod! :) Moze jeszcze kiedys cos na ten temat napisze, choc nie obiecuje, bo jak widac ponizej roznie bywa...

OK, pozno juz - pora na beauty sleep. Dobranoc.

 

"> Protected by Copyscape Unique Content Check>>>