Moje codzienne zycia kawalki...
Blog > Komentarze do wpisu
Plany i planiki

Szaleństwo tego tygodnia dobiega końca. Jeszcze tylko w niedzielę MMZ pojedzie sobie w siną dal (na urodziny do kolegi; wybierają się na długą wycieczke mini-busową), ale większość obowiązkowych atrakcji już za nami. :)

Wczoraj był chyba najciekawszy z owych dni: pożegnalny apel w klasie (z prezentami dla wszystkich kończących szkołę uczniów, i z pucharami dla niektórych), potem sesja zdjęciowa, podwójne pływanie, mecz cricket'a (przerwany przeze mnie brutalnie tuż przed BBQ; musiałam zabrać MMZ, bo czas było jechać na bierzmowanie)...

Potem samo już bierzmowanie: oczekiwanie na Gości (które to oczekiwanie MMZ skracał sobie oficjalnym witaniem wszystkich wchodzących do kościoła), potem radość, że C. z synem S. przyjechała, niepewność czy Chrzestnemu uda się dotrzeć na czas (zdążył prosto z pracy, z Małżonką), uroczysta Msza, a potem pyszny buffet przygotowany przez Annę i Jej Zespół.

Wróciliśmy do domu przed 22-gą (aż szkoda było się rozstawać). Ciekawe kiedy znowu się spotkamy (T. twierdzi, że już w przyszłym miesiącu!). Muszę także pamiętać o S.; okazało się, że mamy wspólną datę (w sensie dnia i miesiąca) urodzin. :)

Dziś wieczorem okazało się, że tanie bilety na pociąg już się skończyły. Rozważałam na serio wyjazd samochodem, ale teraz na spokojnie stwierdzam, że choć miło byłoby wszystkich zobaczyć, to jednak będzie musiało to zaczekać na lepsze czasy. Jeśli pojechałabym do PL to spłukała bym się porządnie (albo i bardziej), a przecież i o samochód trzeba zadbać (nic z nim nie robiłam od poprzedniego lata, więc i olej, i opony, i być może hamulce, ... że o kole do wymiany nie wspomnę). Oprócz tego podłoga czeka: w tej chwili nie jest tragicznie, bo ciepło jest w mieszkaniu, ale trzeba ten beton w końcu czymś zakryć, nie? O nowych meblach dla MMZ już nie wspomnę...

Dobranoc.

piątek, 22 lipca 2011, mjones2233

Polecane wpisy

  • Melduję...

    ... że jeszcze żyję. 😊

  • Ojej!

    Ojej! Jak ja już dawno tu nie zaglądałam (że o pisaniu nie wspomnę!). Dzisiaj też zresztą nie miałam takiego zamaru, ale zachciało mi się zajrzeć na foto-bloga

  • Święta

    Święta właśnie minęły. Cichutko, szybciutko - inaczej, niż zwykle. Jutro (a właściwie to już dzisiaj) kolejna niedziela... Dobrze, że poniedziałek będzie wolny,

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/07/22 10:13:21
Ojej, to szkoda. :( Chlip chlip. :((
-
2011/07/23 14:43:57
Samochód ma swoje prawa, ale jaki jest wygodny;)
"> Protected by Copyscape Unique Content Check>>>